|
|
 |

Wiem, że miłość jest udręką
bo sie wszystkiego od niej chce.
Ja pragnę, mało, maluteńko,
a właściwie jeszcze mniej.
Ździebełko ciepełka
w codziennych piekiełkach
w wyblakłym na szaro obłędzie.
Różowa perełka, ździebełko ciepełka
znów wiem, że jakoś to będzie.
Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
i biedne się czuje, niczyje.
Ciepełka ździebełko,
żdziebełko ciepełka
wystarczy i wszystko przemija.
Ździebełko ciepełka,
diamencik ze szkiełka.
Czułości kropelka na listku.
Ciepełka ździebełko,
tkliwości światełko
w twych oczach wystarczy za wszystko.
Nie chcę wichrów, burz, nawałnic,
uczuć, w których spalę się.
Jesteśmy przecież łatwopalni
dla mnie najważniejsze jest:
Ździebełko ciepełka......
(Jonasz Kofta)

Nie zabieraj mi siebie,
zbyt wiele dla mnie znaczysz.
Mój świat i moje szczęście
Tobą się tylko tłumaczy.
Gdy jesteś wokół jest wiosna
i ciepło jest i radośnie,
kiedy Cię nie ma świat płacze
i czarno jest i żałośnie.
Gdy jesteś serce jest ptakiem
swiat cały ze szcześcia śpiewa,
kiedy Cię nie ma to nagle
i ptaki milczą i drzewa.
Gdy jesteś życie się staje
najpiękniejszą , ze wszystkich bajek,
kiedy Cię nie ma to wtedy
piekłem jest choć miało być rajem.
Nie zabieraj mi siebie,
zbyt wiele dla mnie znaczysz,
mój świat i moje szczęście
Tobą się tylko tłumaczy.
(Ks.Wacław Buryła)
Wiedząc, że jesteś
Wiedząc, że jesteś mogę spać spokojnie.
Nie bać się złożyć głowę na poduszce
od łez jeszcze wilgotnej.
Wiedząc, że jesteś mogę spać spokojnie,
bo wiem, że mogę o nich opowiedzieć Tobie.
Ty chwycisz mnie za rekę. Wysłuchasz.
A kiedy skończę obejmiesz czule
i dodasz otuchy słowami, że wszystko będzie dobrze,
a ja wtulona w twe przyjacielskie ramiona
na powrót spokój odzyskam.
Twym dobrym słowem ukojona i obecnością Twoją
dzięki której wszystko pokonam.
(Ewa Wierzbińska)
W blaskach zachodu pożółk świat,
czule kwietniowy chłód się skrada.
Spóźniłeś się o tyle lat,
a jednak jestem tobie rada.
Siądź bliżej, usiądź przy mnie tuż
i uśmiechając się oczami,
na ten niebieski zeszyt spójrz -
dziecinny zeszyt mój z wierszami.
Przebacz, że tonąc w smutku złym
cieszyć się słońcem nie umiałam.
Przebacz i to, że w życiu mym
innych za ciebie często brałam.
(Anna Achmatowa)
Dookoła noc się stała,
księżyc się rozgościł,
jeszcze ci nie powiedziałam
wszystkich słów miłości.
Jeszcze z tobą nie zdążyłam
na najdalsze gwiazdy,
jeszcze ci nie wymyśliłam
najpiękniejszej nazwy.
Ale teraz z moich ramion
zrobię ci kołyskę,
niech cię, miły, nie poranią
leśne trawy niskie.
A ty śpij, a ty śpij,
zanurz się w noc ciemną,
a ty śnij, a ty śnij,
śnij, że jesteś ze mną.
Jeszcze cię nie porównałam,
jak porównać trzeba,
jeszcze ci nie przychyliłam
ziemi ani nieba.
Jeszcze z tobą nie obiegłam
wszystkich mórz i jezior,
jeszcze ci nie uwierzyłam,
tak, jak ludzie wierzą.
/Agnieszka Osiecka/
Wierzę we wszystko,
co piękne i święte,
W przyjaźń wierzę,
w miłość wierzę;
W to, co nad rozum wyższe,
myślą nie ściągnięte,
Co nie ze świata początek swój bierze
I nie kończy się na świecie.
Wierzę w promień natchnienia
zsyłany poecie,
Wierzę w każde serca bicie;
Nie w jedno, ale w setne,
nieskończone życie,
We wszystko,
czego głodna dusza łaknie,
Za czym tęsknimy, co nam braknie.
I wierzę,
że gdy dwie się napotkają dłonie,
Dwa serca,
w których jeden ogień płonie,
W których jednym się ogniem
ideały palą:
Serca się kochać będą,
choć dłonie oddalą.
/Józef Ignacy Kraszewski/
JESIENNA MIŁOŚĆ
Jesienna miłość jest stateczna,
u niej rozsądek ma prawo głosu.
Zdumiewa siłą, pyszni się złotem
i aromatem dojrzałych owoców.
Na twardym stoi fundamencie,
w takiej miłości zbędne słowa,
zawsze jest pewna swego jutra.
To miłość wielosezonowa.
Dojrzała miłość nie ma wzlotów,
ma bukiet niczym stare wino.
W takim uczuciu błogi spokój,
spleciony wspomnień pajęczyną.
Miłość jesienna jest poważna,
ma czułość wiosny i żar lata.
Jest taka cenna w ciepłych barwach,
brązach, purpurach i szkarłatach.
Miłość dojrzała dla koneserów,
srebro, platynę we włosach nosi.
Misternie ciepłem przetykana
jesienna miłość dla smakoszy.
Zabłąkana miłość...
Błąkała się po świecie
przez kilkadziesiąt lat,
jak tlący się płomyczek,
uśpiony w cieniu kwiat.
Szukała dwóch serduszek
w swym życiu zatraconych,
czule się kochających,
chwilowo rozłączonych.
Los zakpił z nich i rzucił
w przeciwne życia strony.
I biły tak oddzielnie...
On tam, a tutaj ona...
Lecz dziś po długim czasie,
gdy spotkał się ich wzrok
zapłonął żar miłości...
I pójdą już razem krok w krok..
(nieznany)
Usta Twe, które wieczór do moich ust skłania,
Całując, odnajduję dno mego kochania.
I, jak ptaki spłoszone, mych źrenic podwoje
W kościołach Twoich oczu gniazda wiją swoje.
I serce Twoje, które kadzidłem odurza,
Moja miłość płonąca, rozpięta jak róża,
Nad mym sercem Twe serce kopułą i szczytem
Urasta, w noc gwiazdami, w dzień tchnie błękitem.
I z palety błyszczącej biorąc farby wszystkie,
W błękit zamykam, w gwiazdy, Twoje oczy czyste,
I najpiękniejszą barwą wkoło ust Twych błądzę
Ustami nie wiem, miłość znajdując czy żądzę.
Jerzy Liebert
|
|
 |
|
|
|
|
|
Maria - cechuje ja doskonałość, mistrzostwo i wszelkie osiągnięcia, daleko wykraczające poza to, co zwykłe i pospolite. Pociąga je wszystko, co tajemnicze. Maja rozwinięta intuicję. Są przy tym wnikliwe i starają się zawsze dotrzeć do istoty problemu. Nie znoszą bylejakości i prowizorki. Do życiowych zadań podchodzą w sposób perfekcyjny i często innym ludziom stawiają wysokie wymagania. Są wymagające, ale opiekuńcze, uczuciowe. Oddane życiu rodzinnemu, ale i wiele żądające od tych, których kochają. Cenią sobie wysoka jakość życia, także w sensie materialnym, ale nie pozwalają się "wciągnąć" w wyścig po pieniądze.
|
|
|
"Nie ma ważniejszego zadania jak być miłym i pełnym uroku, krzewić radość, promieniować szczęściem, rozlewać jasność na ciemnych drogach życia " (Victor Hugo) |
|
|
 |
|
| |
|
|